To nie jest najlepszy czas na podwyżki podatków, ale widocznie władze naszego miasta nie biorą tego pod uwagę. W czasie pandemii wielu mieszkańców ucierpiało finansowo i nawet najdrobniejsze podwyżki bywają ciężkie do zaakceptowania. Tymczasem Prezydent miasta Beata Klimek z radnymi "Przyjaznego Miasta" planują na następnej sesji podnieść po raz kolejny podatek od nieruchomości. Mogłoby się wydawać, że po gigantycznych kredytach kieszenie mieszkańców odpoczną, jednak rzeczywistość wygląda inaczej. Tym razem podwyżka nie jest tak drastyczna jak rok temu, ale nie zapominajmy, że przedsiębiorcy i właściciele są w środku pandemii po 8 miesięcznej walce zarówno zdrowotnej jak i ekonomicznej. W takich przypadkach nawet podwyżka 3-4% od podatku, który wynosi kilka, kilkadziesiąt tysięcy złotych już mocno zaboli.

Decyzja zapaść ma na najbliższej sesji rady miejskiej, jednak najprawdopodobniej skończy się jak zawsze: 12 radnych Pani Prezydent będzie za, a przeciw zagłosuje pozostałych 11 radnych (KO +PiS). Do tej pory wszelkie głosowania odnośnie podwyżek opłat lub zaciągania kredytów nie miały innych scenariuszy, także nie ma podstaw myśleć, że tym razem będzie inaczej. Do tej pory nikt z radnych nie sprzeciwił się w jakiejkolwiek sprawie urzędującej Pani Prezydent. 

Właściciele nieruchomości w czasie pandemii nie otrzymali wsparcia ws. podatku od nieruchomości (poza nielicznymi przypadkami),  a w 2021 czeka ich podwyżka. 

Podatek od działalności gospodarczej wzrośnie jeszcze bardziej niż rok temu z kwoty 22.95 do kwoty 23.85 !. To jest oczywiście cena za metr kwadratowy. W przypadku 1000 m2 powierzchni taka podwyżka wyniesie 900 zł plus opłaty za dodatkowe obiekty i grunt przylegający.  Jeśli chodzi o powierzchnie mieszkalne to kwota zostanie podwyższona do 0.78 zł z kwoty 0.75 zł za m2. W zeszłym roku ta podwyżka wzrosła o prawie 37% z 0.55 zł do 0.75 zł 

Od początku kadencji wiadome było, że nie uda się spełnić obietnic wyborczych i utrzymać aktualnego zarządzania miastem bez sięgania do kieszeni mieszkańców i zadłużania miasta. Sytuacji tej nie zmienił widocznie nawet najnowszy kredyt na 110 milionów złotych. Władze miasta zapewne będą broniły swojej uchwały w typowy dla siebie sposób. Mianowicie utrzymując retorykę,  że to tylko parę procent i przedstawią skrajne przypadki osób płacących małe kwoty za podatek, że to tylko parę groszy za metr kwadratowy, tylko jak to zwykle bywa nikt nie płaci podatku za 1m2, a określoną powierzchnię i rodzaje nieruchomości, co wielokrotnie składa się na duże sumy. Faktem jest, że w mieście powstaje wiele inwestycji i pochłaniają gigantyczne środki, jednak trzeba zadać sobie pytanie na ile te inwestycje mogą zmienić sytuacje w naszym mieście, bo są to inwestycje głównie estetyczne i rozrywkowe. Na próżno szukać inwestycji, które mogłyby zwiększyć dochody miasta lub chociaż zredukować koszty dla mieszkańców. 

Zapewne sytuacja firm w 2021 nie będzie wyglądać kolorowo, tym bardziej w podmiotach walczących o utrzymanie się na powierzchni i próbujących nie zwalniać pracowników. W tych przypadkach retoryka, że to tylko parę procent 3-4% niewielu przekona. Już w zeszłym roku mieszkańców i przedsiębiorców spotkały bardzo duże podwyżki. Pisaliśmy o tym TUTAJ i TUTAJ 
Nie jest tajemnicą, że od wielu lat duże zakłady pracy skutecznie omijają inwestycje w Ostrowie lokalizując hale, fabryki w sąsiednich gminach czy powiatach. "Igrzysk" w naszym mieście jest już dużo,  wypadałoby się skupić w końcu na ekonomii miasta i inwestycjach, które mogłyby się przełożyć na dodatkowe dochody do budżetu, bo na kredytach wiecznie bazować nie można.   

Podnoszenie podatku jest ruchem dość krótkowzrocznym. Oczywiście wzrośnie dochód do budżetu miasta i będzie można za te pieniądze zrobić dom seniora czy inwestycje typu tężnia w parku. Patrząc szerzej to właściciele, którzy wynajmują lokale usługowe, mają związane ręce. W związku z pandemią czynszów podnosić nie będą mogli, bo zainteresowanie i tak jest znikome. W dalszej perspektywie odbije się to zapewne na stanie techniczny i wyglądzie budynków, bo sytuacja jest coraz cięższa z uwagi na ciągle wzrastające koszty, przy jednoczesnych obniżkach dochodów. W ten sposób dociskamy przedsiębiorców i mieszkańców, aby wszystko ładnie wyglądało w materiałach PR Pani Prezydent, tylko czy skutki które wyjdą za parę lat nie będą zbyt kosztowne? 

Kolejny zagrożeniem jest "umieranie handlu" w centrum miasta. Jeśli sytuacja będzie się pogłębiać to żadne miejskie rewitalizacje ani inwestycje na kredyt nie pomogą. Nie ma co się oszukiwać, że poczynione wielomilionowe inwestycje rewitalizacyjne wpłyną na polepszenie obecnej sytuacji. Obiecanych przez Panią Prezydent parkingów kieszonkowych, które mogłyby pomóc lokalnym handlarzom w centrum nadal nie widać. Sytuacja ta może nie poprawić się w najbliższych latach, bo będzie trzeba spłacać zaciągnięte kredyty. 

Aktualizacja 25.11.2020 -

Zapis wideo sesji rady miejskiej - https://esesja.tv/transmisja_na_zywo/376/rada-miejska-w-ostrowie-wielkopolskim.htm - od godziny 15:03. 

Radni KO złożyli wniosek o obniżeniu podatku od nieruchomości do poziomu z 2019 roku, jednak wniosek został odrzucony głosami radnych Przyjaznego Miasta. Finalnie podwyżka podatku od nieruchomości została
przegłosowana 12 głosami radnych Przyjaznego Miasta, radni KO i PiS byli przeciwko. 



Kto jak głosował: 




Poniżej treść uchwały dotyczącej wzrostu podatku od nieruchomości: 


https://infostrow.pl/files/8996/podatek-2021/projekt-podatek-od-nieruchomosci -2021.pdf