Coraz więcej chorych na żółtaczkę. W Ostrowie Wielkopolskim w ciągu kilku tygodni ujawniono osiem przypadków WZW typu A. Specjaliści zapewniają, że nie ma powodów do paniki, ale bez wątpienia mieszkańcy miasta powinni uważać.

Cztery osoby dorosłe, troje przedszkolaków i nastolatka. Wirus żółtaczki typu A rozprzestrzenia się szybko. A kolejne zachorowania stwierdzane są u osób, które miały kontakt z już zarażonymi. - Zawsze jeśli w środowisku dziecięcym, a taki przypadek mamy, występuje zachorowanie można domniemywać, że będą kolejne przypadki zachorowań – mówi Andrzej Biliński z Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Ostrowie Wielkopolskim. - Cały czas sieją się te przypadki i można się spodziewać, że jeszcze ten rok będzie rokiem wysypu tej choroby. Ciągle mamy podwyższony poziom zachorowań, a w stosunku do początku lat dwutysięcznych jest to znaczący wzrost. Wtedy mieliśmy zupełnie pojedyncze zachorowania.

Dziewiąty przypadek nie został potwierdzony. Chociaż i tak trudno porównywać ten rok z 2017, kiedy w mieście odnotowano 40 przypadków żółtaczki WZW typu A. W kraju były to 3 tysiące.

Źródło: faktykaliskie.pl