Ciekawa sytuacja u naszych sąsiadów w Pleszewie. Strażnicy miejscy zostali wyznaczeni do sprawdzania zawartości koszy na śmieci. Posypały się mandaty.

- Będą kontrole jakości segregacji śmieci, łącznie z przeglądem zawartości pojemników – zapowiadali pleszewscy samorządowcy i tak też się stało. 

W kwestii unikania segregacji pomysłowość jest wielka. Głównie dotyczy „ukrywania” odpadów, które powinny trafić do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów lub innego worka czy pojemnika. Najczęstsze przewinienia to przysypywanie popiołem gruzu, drobnego sprzętu AGD i innych frakcji odpadów. - Regularnie, wyrywkowo, będziemy sprawdzać rzetelność segregacji. W dniu wystawiania odpadów przed posesje, wykorzystamy auta z platformami będące w posiadaniu Przedsiębiorstwa Komunalnego. Na nie będzie wysypywana zawartość sprawdzanych pojemników, worków. Obecnie segregacja jest już obowiązkiem, a za jej brak również grozi mandat do 500 zł – tłumaczy Zbigniew Duszczak, komendant Straży Miejskiej w Pleszewie.

52 mandaty i 2 pouczenia w ciągu dwóch tygodni. To efekt kontroli segregacji odpadów, które przeprowadza Straż Miejska. W pierwszej kolejności sprawdzane są kubły z popiołem. Efekt można zobaczyć na zdjęciach... Wrzucane są różne "niespodzianki"... Sprytniejsi przykrywają je kolejną warstwą popiołu... W ten sposób oszukują samych siebie... Śmieci w odbiorze na instalacji będą droższe, gmina będzie płacić kary za nieprawidłowo posegregowane odpady, a mieszkańcy....znów będą płacić więcej, by koszt systemu gospodarowania odpadami się bilansował.
Masz wybór - segreguj, to nie boli- czytamy na stronie miasta Pleszew.