Ostrowscy policjanci zatrzymali wczoraj 20-latka, który kilka dni wcześniej włamał się do samochodu. Łupem złodzieja padł sprzęt radiowy wartości prawie 700 złotych. Jak wyjaśniał sprawca policjantom, był wtedy pod wpływem dopalaczy. Młody mężczyzna odpowie przed sądem. Za kradzież z włamaniem grozi mu nawet 10 lat więzienia.

Na początku czerwca tego roku na terenie jednej z miejscowości gminy Sieroszewice miało miejsce włamanie do samochodu. Złodziej skradł m.in. radioodtwarzacz, głośniki, zestaw CB. Pokrzywdzony oszacował wartość utraconych rzeczy na prawie 700 złotych.

Każdy kto dokonuje czynu zabronionego musi mieć świadomość grożących mu konsekwencji i nieuchronności kary. Musi liczyć się z tym, że wcześniej czy później może zostać zatrzymany i odpowie za swoje czyny. Przekonał się o tym 20-letni mieszkaniec gminy Sieroszewice. Wczoraj został zatrzymany przez ostrowskich kryminalnych, w związku z włamaniem do samochodu.

Zebrany przez policjantów materiał jednoznacznie wskazywał na dokonanie włamania przez 20-latka. Chłopak przyznał się do tego przestępstwa. Jak wyjaśniał policjantom, dokonując włamania do samochodu był pod działaniem dopalaczy, co oczywiście w żaden sposób go nie usprawiedliwia. Teraz może mu grozić nawet 10 lat więzienia.

Jak pokazuje ten nie odosobniony przypadek, dopalacze jak również środki odurzające, generują cały ciąg negatywnych zdarzeń. Są szkodliwe dla zdrowia, a nawet zagrażają życiu, uzależniają. Na ich zakup potrzebne są pieniądze, które bardzo często pochodzą z przestępstwa - kradzieże, włamania, rozboje, wymuszenia.

KPP w Ostrowie Wlkp.Małgorzata Łusiak