Wczoraj funkcjonariusze Kaliskiego Stowarzyszenia Pomocy Dla Zwierząt Help Animals po południu interweniowali w Śliwnikach.

Z anonimowego zgłoszenia wynikało, że mieszkaniec Śliwnik na swojej posesji spalił dwa psy, a następnie je zakopał. Nie wiadomo jak długo trwał ten proceder. Wolontariuszom na miejscu udało się ustalić, że jeden z spalonych zwierząt to ciężarna suka. Psy były palone w piecu, a następnie zakopywane na pobliskim polu.

"Według pozyskanych przez nas informacji miał to być stary schorowany pies i ciężarna suka" - mówi Anna Małecka ze stowarzyszenia Help Animals w Kaliszu.

"Na miejscu zastaliśmy trzy psy żyjące w skandalicznych warunkach. Jeden szczeniak zamknięty był w kojcu pełnym odchodów, dwa inne biegały wolno." - mówi dla redakcji Info Skalmierzyce Anna Małecka.

Szczeniak, który przebywał na posesji był zamknięty w kojcu pełnym odchodów, a dwa inne biegały wolno. Jak udało się ustalić mężczyzna - właściciel psów co jakiś czas adoptował czworonogi przez internet. Nie wiadomo ile dokładnie psów przez ten czas zostało zamordowanych. Pochodzenie trzech psów, które znajdowały się na posesji nie jest znane. Na terenie posesji żyły w skandalicznych warunkach.

Help Animals udało się uzyskać zrzeczenie psów.

Dwa dorosłe psy trafiły do schroniska w Wysocku Wielkim. Szczeniak jest w domu tymczasowym. Właściciel psów nie przyznawał się początkowo do winy, po krótkim czasie przyznał się do zabicia zwierząt oraz pokazał miejsca zakopania niedopalonych szczątków oraz piec, w którym palił zwierzęta.

Zgodnie z Ustawą o Ochronie Zwierząt, za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem mężczyźnie grozi kara pozbawiania wolności do lat pięciu.