Podczas gorzowskiej rundy mistrzostw Polski juniorów doszło do bardzo groźnego wypadku w trakcie którego zawodnik wraz z motorem przelecieli przez bandę i z dużym impetem uderzyli w trybuny wprost na siedzących kibiców. W całym zamieszaniu ucierpiał trener TŻ Ostrovii.

Do zdarzenia doszło podczas biegu 20. Artiom Trofimow został uderzony przez Michała Curzytka, nabrał bardzo dużej prędkości i jak pocisk wyleciał w trybuny. Motocykl uderzył w drugi rząd siedzeń, a zawodnik  z dużą siłą uderzył w trybuny niszcząc siedzenia na których siedział trener TŻ Ostrovii ze swoimi zawodnikami. Możemy mówić o wielkim szczęści gdyż dzięki trenerowi wszyscy zdążyli odskoczyć. 

- Dokładniej to odbił się on od moich nóg – mówi pokazując lewą nogę, która jeszcze krwawiła i po chwili lekko spuchła. – Zdążyłem jedynie odepchnąć moich dwóch zawodników, którzy siedzieli obok mnie. Do tego miałem w ręku wszystkie swoje papiery, które rozleciały się na różne strony. Jak interesuję się żużlem, a siedzę w nim niemal od dzieciństwa, nigdy nie widziałem takiego wypadku - opowiada w "Przeglądzie Sportowym" o wypadku podczas gorzowskiej rundy DMPJ Wideo z wypadku:


Zapis kamery monitoringu na gorzowskim stadionie. Moment wczorajszego bardzo groźnego wypadku Artjoma Trofimova podczas DMPJ. Video dzięki Żużlowy Przegląd Sportowy

Opublikowany przez Żużlowymokiem.pl Czwartek, 18 lipca 2019


O cudzie może również mówić Artiom Trofimow, który nie doznał żadnych złamań