Akcja miała trwać do końca października, ale trzeba było ją zakończyć wcześniej ze względu na wielkie zainteresowanie i chęć pomocy małej Sandrze Wolniak.

OKL Gołuchów za każdy kilogram kasztanów płacił 1,5 zł dla małej Sandry. Łącznie na konto dziewczynki na portalu siepomaga przekazano łącznie 7500 złotych.

"Zbiórka kasztanów trwała krócej niż się spodziewaliśmy, a zaangażowanie ludzi przerosło nasze oczekiwania. W ciągu niespełna 2 tygodni udało się zebrać 5 ton kasztanów. To maksymalna ilość, jaką są w stanie zjeść w ciągu całej zimy żubry, daniele i dziki z naszej zagrody. Dodatkowe 2 tony kasztanów kupiło Koło Łowieckie Żubr w Gołuchowie i KŁ Bażant w Dobrzycy. Te kasztany również posłużą do dokarmiania zwierząt. Nawet jeśli zima nie będzie mroźna, to dzięki takiemu dokarmianiu zwierzęta zostaną w lesie i rzadziej będą wychodziły na pola, aby szukać żywności i niszczyć uprawy rolnikom. Kwota, jaką udało się zebrać, to 7 500 złotych. Dodatkowe 1600 złotych na konto Sandry przeleją koła łowieckie" - powiedział Patryk Ortell z Działu Edukacji i Informacji OKL w Gołuchowie.

Nadal trwa zbiórka na najdroższy lek świata dla małej Sandry Wolniak. 
W tym miejscu prosimy Was o pomoc. 

Wpłat możecie dokonywać TUTAJ