Jest finał głośnej sprawy z lutego 2020 roku, kiedy to żona zabiła męża w mieszkaniu w Ostrowie Wielkopolskim.

Zabójstwo miało miejsce w nocy z 9 na 10 lutego. 46-letni mężczyzna został znaleziony martwy na podłodze w swoim mieszkaniu, które zajmował wraz z żoną i 18-letnią córką. Policjanci pojawili się na miejscu zawiadomieni przez ciotkę 18-latki. Dziewczyna zadzwoniła do niej przerażona tym, co się dzieje w domu, a ciotka natychmiast powiadomiła policję.
Podejrzana zasłaniała się niepamięcią i utrzymywała, że nie wie, co się wtedy stało.
Policjanci jednak po wejściu do domu zastali świeżo umytą podłogę i włączoną pralkę.
Z nieoficjalnych informacji- kobieta, która zadała mężowi ponad dwadzieścia śmiertelnych ciosów nożem, była ofiarą rodzinnej przemocy.

Jest finał tej sprawy. 

Kobieta, nie trafi do więzienia, na wniosek prokuratury trafi do zakładu zamkniętego. Według śledczych w chwili morderstwa kobieta była niepoczytalna.