Szczepić czy nie szczepić? Takie pytania zadaje sobie spora część rodziców. Niektórzy zdecydowanie odpowiadają „nie” i rezygnują nawet z obowiązkowych szczepień. Do tej pory w 2018 roku w powiecie ostrowskim niezaszczepionych zostało 121 dzieci, łącznie z poprzednimi latami to 295 dzieci.

Najczęstszą przyczyną rezygnacji z obowiązkowych szczepień są względy ideologiczne i przekonanie, że szczepionki zamiast chronić przyczyniają się do wielu schorzeń, m.in. autyzmu. Działanie szczepionek polega na wprowadzeniu do organizmu odpowiednio przygotowanej substancji pochodzącej z określonego, najczęściej patogennego mikroorganizmu, np. bakterii lub wirusa w celu wytworzenia sztucznej odporności. Odporność ta powstaje dzięki temu, że mobilizuje się układ odpornościowy, który zaczyna wytwarzać określone przeciwciała. 

Na dzień 16 listopada 2018 r. liczba osób uchylających się od obowiązku szczepień na terenie powiatu ostrowskiego wynosi 395, dla porównania w całym 2016 roku było to 211 rodziców.

Teraz łączna liczba dzieci niezaszczepionych dzieci to 295 przy 121 dzieciach w samym 2018 roku.  



W Polsce listę szczepień ustala pediatryczna lista ekspertów. Ustala ona, jakie szczepienia i w jakim okresie życia powinny zostać podane, a następnie przekazuje listę do właściwego ministerstwa. W niektórych krajach, np. w Skandynawii podaje się mniej szczepionek i dopiero rozpoczynając od 4 miesiąca życia, co znacznie zwiększa ich bezpieczeństwo. Większe bezpieczeństwo potwierdzają dane dotyczące umieralności noworodków. Umieralność noworodków w tych krajach jest o połowę niższa niż w Polsce i wynosi 3,5 zgonów na 1000 dzieci, podczas gdy w naszym kraju sięga 7, a w USA przekracza 7. Jedną z najbardziej niebezpiecznych jest szczepionka przeciwko żółtaczce typu B, którą podaje się niekiedy już w dwie godziny po urodzeniu.

Niektóre przedszkola nie przyjmują maluchów bez obowiązkowych szczepień. Według Głównego Inspektoratu Weterynarii rodzice najbardziej unikają szczepień swoich dzieci na WZA typu B, przeciwko śwince, różyczce i odrze. Ta ostatnia ostatnio mocno się uaktywniła i szaleje w Europie, w Polsce także odnotowano wiele przypadków w tym jeden w Ostrowie Wielkopolskim i niedalekim Kępnie. 

Epidemiolodzy przypominają, że zaszczepienie dziecka to nie tylko jego ochrona, ale również maluchów z jego otoczenia. Dlatego są także tacy rodzice, którzy korzystają nie tylko ze szczepień obowiązkowych, ale i dodatkowych.