Konopie uprawiane były w różnych częściach świata od tysięcy lat i wykorzystywano je do wielu celów, najczęściej do produkcji włókien i oleju. Jest to roślina o ogromnym potencjale i szerokich możliwościach zastosowania. Również w Polsce, w niedalekiej przeszłości, konopie były bardzo popularne. Jeszcze w okresie międzywojennym, na terenach wschodniej Polski powszechnie wykorzystywano olej z konopii, obok oleju lnianego, jako dodatek do potraw w czasie Świąt Bożego Narodzenia. Wszystkie odmiany konopii można podzielić na dwie zasadnicze grupy, włókniste i indyjskie zwane również medycznymi. To właśnie ta druga grupa wzbudza najwięcej emocji, gdyż zawiera substancje psychoaktywne. Lecznicze właściwości konopii były znane od bardzo dawna i stosowano je w leczeniu wielu chorób.

Strach ma wielkie oczy
Obecnie duża część społeczeństwa kojarzy konopie już tylko z marihuaną i paleniem jointów w celach rekreacyjnych. Wzbudzono strach, który towarzyszy wszelkim działaniom związanym z uprawą i przetwarzaniem konopii. Nie ma to żadnego uzasadnienia i związane jest z brakiem rzetelnej wiedzy na ten temat. Rzeczywiście niektóre odmiany konopii indyjskich są bogate w Δ9 – tetrahydrokannabinol (THC), związek o właściwościach psychotropowych, ale jednocześnie przeciwbólowych i przeciwzapalnych. Normy prawne UE określają, że zawartość THC poniżej poziomu 0,3% definiuje taką odmianę jako przemysłową, przez co można ją uprawiać i otrzymywać z niej np. olej. Brak wiedzy o konopiach, zarówno w samym społeczeństwie jak i wśród osób decyzyjnych, jest powodem często bezsensownych działań ze strony różnego rodzaju służb jak i poszczególnych ludzi. Zdarzało się, że niszczono i palono uprawy konopii włóknistych, w których zawartość THC była zgodna z przyjętymi normami, tylko dlatego, że przypominały wyglądem konopie indyjskie. W rzeczywistości przejście pomiędzy odmianami włóknistymi a medycznymi jest bardzo płynne, a zawartość THC w poszczególnych odmianach konopii może się zmieniać w zależności, nie tylko od odmiany, ale również sposobu uprawy, warunków glebowych, klimatu, otoczenia itp. Konopie indyjskie to rośliny ciepłolubne i wymagające dużej dawki promieniowania słonecznego. Nawet, jeśli ktoś pokusi się o nielegalną ich uprawę w naszym klimacie to bez szczegółowych badań biochemicznych trudno ocenić ile mogą zawierać psychoaktywnego THC, możliwe, że bardzo niewiele.

Nielegalna marihuana
W przypadku czystej marihuany trudno w zasadzie mówić o jakichkolwiek szkodach dla organizmu i dla otoczenia. O wiele więcej trwałych szkód w organizmie człowieka, nie mówiąc już o otaczającym nałogowca świecie, wywołują papierosy i alkohol, a te są przecież całkowicie legalne w naszym kraju i powszechnie stosowane. Dodatkowo nasze Państwo czerpie z nich ogromne zyski w postaci różnych podatków i opłat. Czy nie dostrzegacie tu jakiejś dziwnej sprzeczności? Doświadczenia krajów, które zalegalizowały marihuanę nie tylko w celach medycznych, ale również rekreacyjnych pokazują, że można z tego tytułu uzyskać niemałe wpływy do budżetu. Więc i Państwo mogłoby z ulgą odetchnąć ;-) Jeżeli, wszystko było by legalne, a produkcją i dystrybucją zajmowały się uprawnione i dysponujące odpowiednią wiedzą instytucje, które podlegały by szczegółowej kontroli i regulacji, szkodliwość byłaby naprawdę znikoma. W obecnej sytuacji niewątpliwie problemem są jointy kupowane na tzw. czarnym rynku, które dodatkowo są „chrzczone” różnymi, rzeczywiście uzależniającymi substancjami. Nie powinno się karać młodych ludzi za posiadanie kilku gramów marihuany, bo nic to nie zmieni, ale powinno się walczyć z dealerami i bezwzględnie likwidować szlaki przerzutowe biegnące przez nasz kraj.

Konopie skarbnicą zdrowia
Medyczne użycie marihuany odnotowuje się w Ameryce od roku 1840. Do1937 roku, czyli do oficjalnego zakazu jej stosowania, marihuana była przepisywana przez lekarzy i stosowana do leczenia wielu chorób takich jak kaszel, reumatyzm, astma, migreny, chroniczny alkoholizm, depresja, epilepsja, bóle menstruacyjne, swędzenie i egzema, a także jako afrodyzjak. Instytucją specjalizującą się w uprawie konopii w Polsce, oczywiście o niskiej zawartości THC, jest Instytut Włókien Naturalnych w Poznaniu. Instytut ten wyhodował kilka odmian konopii włóknistych, które są przystosowane do klimatu polskiego, można z nich pozyskać olej o wysokiej jakości. Olej z konopii ma bardzo korzystny dla naszego zdrowia skład. Zawiera około 20% kwasów omega-3, w bardzo dobrej dla naszego organizmu, pierwotnej postaci ALA (Kwas Alfa Linolenowy) i około 56% kwasów omega-6, również w pierwotnej postaci LA (Kwas Linolowy). Jeden i drugi należą do tzw. Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych (NNKT), czyli takich, których nasz organizm nie może wyprodukować sobie sam i które muszą być dostarczone wraz z pokarmem. Oprócz tego, najnowsze badania wskazują, że właśnie w takiej proporcji omega-3 do omega-6, jaka występuje w oleju z konopii, powinniśmy dostarczać ich do organizmu. Oprócz tego olej ten zawiera karotenoidy (wit. A), tokoferole (wit. E), fitosterole, fosfolipidy. Białka konopii są w idealnych proporcjach dla człowieka i zawierają wszystkie niezbędne aminokwasy egzogenne, czyli takie, których nasz organizm nie potrafi sam wyprodukować. Dlaczego nie stosujemy powszechnie oleju konopnego, który jak się okazuje, jest idealny dla naszych organizmów?

Kanabinoidy
W konopiach zidentyfikowano ponad 520 związków z różnych grup: flawonoidy, dihydrostilbeny, fenantreny, spiroindany, terpeny (nadają charakterystyczny zapach konopiom), ale najbardziej charakterystyczne dla tej rośliny są kanabinoidy.

c.d.n

TrenujZdrowie Jacek Baura

www.trenujzdrowie.pl

Przeczytasz więcej tutaj