Trwa kolejna fala zakażeń wirusowym zapaleniem wątroby typu A w powiecie ostrowskim. Główne ognisko znajduje się w miejscowości Gorzyce Wielkie, niestety nie są dostępne szczepionki dlatego też mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce.

W ostatnim czasie kolejne dwie osoby na terenie powiatu ostrowskiego zachorowały na żółtaczkę. Łącznie od listopada wirus dosięgnął już siedemnastu osób.
Pierwsze przypadki kolejne zakażenia miały miejsce w Gorzycach Wielkich i to właśnie tam najwięcej obecnie osób było bądź jest chorych. 

Pierwszy potwierdzony przypadek zachorowania na wirusowe zapalenie wątroby typu A miał na naszym terenie miejsce 26 listopada. Kolejne trzy odnotowano w trzeciej dekadzie grudnia. Dwa z nich dotyczyły dzieci, dwa dorosłych. W pierwszych tygodniach 2019 roku na skutek kontaktu z zarażonymi doszły kolejne zachorowania. Dosięgnęły one 8 osób: trojga przedszkolaków, czterech dorosłych i jednego nastolatka.

Na przełomie lutego i marca zachorowały 4 kolejne osoby (w tym 3 dzieci), a między 6 a 8 marca – dwie osoby, w tym jedno dziecko.

Mieszkańcy w Gorzycach Wielkich próbują działać na własną rękę, niestety jednak nigdzie w Polsce nie ma dostępnych szczepionek przeciwko WZW typu A.
Jak dowiedzieli się od pracowników Sanepidu na spotkaniu informacyjnym, szczepionki najwcześniej dostępne będą w sierpniu... Gdyż o dostępności szczepionek na naszym terenie "rządzi góra". 

Mieszkańcy wzięli sprawy w swoje ręce i już kilku z nich udało się do Czech, by tam zakupić szczepionki i zmniejszyć ryzyko zakażenia w swoich rodzinach. 
Wiadomo jednak, że nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić. 

Wcześniej, do 26 listopada 2018 roku na terenie powiatu ostrowskiego nie odnotowano żadnego przypadku zachorowania na WZW typu A. Wcześniej, ostatnie zachorowanie miało miejsce 11 listopada 2017 roku.