Wprowadzenie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast i reforma Państwowej Komisji Wyborczej, w skład której od 2019 r. wchodziliby po jednym sędzi wskazanym przez TK i NSA a siedmiu wybierałby Sejm - zakłada projekt zmian m.in. w Kodeksie wyborczym, który w Sejmie złożyło Prawo i Sprawiedliwość.

Przedstawiając zmiany w Kodeksie wyborczym poseł PiS Łukasz Schreiber poinformował, że projekt zakłada wprowadzenie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Zasada ta oznacza, że kandydatem na wójta (burmistrza, prezydenta miasta) nie może być osoba, która została wybrana dwukrotnie na tę funkcję w wyborach powszechnych. Jednak ta zasada będzie obowiązywała dopiero od następnej kadencji.
Poza tym, zgodnie z projektem PiS, wybory do rad gmin mają być proporcjonalne. - Sprawa następna to likwidacja ordynacji większościowej na rzecz ordynacji proporcjonalnej - powiedział Schreiber. Poseł PiS Marcin Horała dodał, że w gminach do 20 tys. mieszkańców nie będzie obowiązywał próg wyborczy.
Zgodnie z projektem, w wyborach do rady gminy i sejmiku województwa w każdym okręgu wyborczym będzie wybieranych 3 - 7 radnych. Teraz w okręgu wyborczym wybiera się 5 - 15 radnych sejmiku. Poza tym, zgodnie z projektem, z 10 do 7 będzie ograniczona maksymalna ilość radnych powiatowych wybieranych w danym okręgu wyborczym. Zgodnie z obecnymi przepisami w okręgu wyborczym wybiera się 3 - 10 radnych powiatowych w zależności od ilości mieszkańców powiatu.
Schreiber pytany, czy będzie możliwość kandydowania równocześnie do różnych szczebli samorządu odpowiedział, że kandydat na wójta, burmistrza czy prezydenta będzie mógł się ubiegać o mandat radnego w swojej gminie, ale nie będzie mógł kandydować do rady powiatu i sejmiku wojewódzkiego.
Schreiber powiedział też, że zgodnie z projektem PiS organizacja wyborów przejdzie w ręce Państwowej Komisji Wyborczej. Ta zmiana wejdzie w życie po wyborach parlamentarnych w 2019 r, więc nie będzie ona miała wpływu na najbliższe wybory samorządowe oraz parlamentarne.
W kontekście planowanego przekazania do PKW organizacji wyborów Schreiber stwierdził, że „nie może być tak, żeby gmina, wójt, burmistrz, czy prezydent, który zazwyczaj ubiega się o kolejną kadencję, jednocześnie organizuje wybory”.

Projekt PiS zakłada także zmiany w sposobie ustalania składu PKW. Obecnie w jego skład wchodzi trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wskazanych przez prezesa TK, trzech sędziów Sądu Najwyższego, wskazanych przez Pierwszego Prezesa SN oraz trzech sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego, wskazanych przez Prezesa NSA.
Według projektu PiS w skład PKW nadal będzie wchodziło dziewięć osób, ale TK i SN wskażą po jednym sędzim, natomiast siedmiu zostanie wybranych w Sejmie.
Stwierdził, że jest to zapewnienie wyboru większości sędziów spośród tych wybieranych przez Sejm opozycji. - Do PKW - zaznaczył z kolei poseł Horała - będą mogły zostać zgłoszone osoby, które spełniają wymagania do pełnienia obowiązków sędziego. Poinformował on także, że zgodnie z projektem, obecna kadencja PKW wygasłaby wraz z końcem obecnej kadencji Sejmu, a wyboru nowej PKW dokonaliby posłowie kolejnej kadencji.
PiS zakłada, że prawie wszystkie przepisy powinny wejść w życie po 14 dniach od ich uchwalenia i podpisania przez prezydenta, z wyjątkiem reformy PKW, która miałyby być wprowadzona w ciągu 100 dni od wyboru posłów nowej kadencji Sejmu.
Politycy PiS byli pytani, czy ich propozycje przewidują możliwość zmiany terminu wyborów samorządowych.

- Tak, wprowadzone są pewne widełki na zarządzenie wyborów samorządowych przed terminem upływu kadencji - przyznał Schreiber. Dodał, że zgodnie z propozycjami PiS, w praktyce pierwszy możliwy termin wyborów przypadałby ok. „20 października”.
-Tak jak było we wcześniejszych uregulowaniach, sprzed ostatniej zmiany Kodeksu wyborczego, bo to ona wprowadziła ten sztywny termin - powiedział poseł PiS. Teraz Kodeks wyborczy stanowi, że datę wyborów wyznacza się na ostatni dzień wolny od pracy poprzedzający upływ kadencji rad.
- Będzie można tak dobrać termin wyborów, żeby nie odbywały się chociażby w dniu święta 11 listopada - dodał Schreiber.

Z obecnych przepisów prawa wyborczego wynika, że wybory samorządowe 2018 r. mogą się odbyć tylko 11 listopada 2018 r. W tym samym terminie, zgodnie z propozycją prezydenta Andrzeja Dudy, miałoby się odbyć postulowane przez niego referendum konsultacyjne w sprawie zmian w konstytucji.
Ponadto, jak poinformował poseł PiS projekt, oprócz zmian w Kodeksie wyborczym, wprowadza także zmiany w ustawach regulujących działania samorządu różnych szczebli.
Jak mówił, projekt zakłada m.in. obowiązek utworzenia budżetu obywatelskiego w miastach na prawach powiatu z określoną jego minimalną wysokością, wprowadzenie obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej we wszystkich samorządach, obowiązek transmisji obrad wszystkich szczebli rad, sejmików samorządowych, obowiązek rejestracji głosowań radnych.
Ponadto projekt przewiduje także umocowanie ustawowo interpelacji i zapytań radnych, wprowadzenie instytucji debaty o stanie samorządu, która miałaby odbywać się raz do roku, przyznanie każdemu z klubów prawa do wniesienia jednego punktu porządku obrad na sesję, nadanie uprawnień kontrolnych indywidualnym radnym.
Projekt zakłada również gwarancję przewodnictwa w komisji rewizyjnej (kontrolnej) klubu opozycyjnego oraz zmianę w statusie pracowników biur obsługujących rady gmin i powiatów, którzy podlegaliby przewodniczącemu rady.