Czy wieloletnie znęcanie psychiczne było powodem niedzielnej zbrodni w Ostrowie Wielkopolskim? Z nieoficjalnych informacji wynika, że żona, która zadała mężowi ponad dwadzieścia śmiertelnych ciosów nożem, była ofiarą przemocy. Kobieta w poniedziałek usłyszała zarzuty, a w środę sąd zdecydował o jej tymczasowym aresztowaniu. A posiedzenie odbyło się nietypowo, bo w szpitalu.

Kobieta trafiła tam we wtorek, 11 lutego. Tego dnia była przesłuchiwana i usłyszała zarzuty. Równocześnie prokuratura skierowała do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztu. Posiedzenie, z uwagi na stan zdrowia podejrzanej, odbyło się nietypowo, bo właśnie w szpitalu, mówi Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. – Czynność procesowa w postaci posiedzenia aresztowego odbyła się poza sądem. Przepisy, w szczególnych przypadkach, dopuszczają taką możliwość. Po wydaniu decyzji sądu i uzyskaniu informacji od lekarzy co do stanu zdrowia, takie osoby są transportowane do placówek z oddziałami szpitalnymi - wyjaśnia.

Podejrzana o zabójstwo 45-latka na taki oddział zostanie przewieziona jeszcze w środę. Nadal nie wiadomo, jakie były motywy działania kobiety, która w trakcie przesłuchania zeznała, że nie pamięta, co wydarzyło się w niedzielny wieczór w mieszkaniu zajmowanym przez zatrzymaną, jej zamordowanego męża oraz ich 18-letnią córkę. Z nieoficjalnych informacji wynika, że mężczyzna, który zginął od ciosów zadanych nożem w klatkę piersiową, latami psychicznie znęcał się nad rodziną.



źródło faktykaliskie.pl