Być może to ostatnie święta z żywym karpiem, taki wniosek złożono do Rad Miejskich w wielu miastach Polski.

Od sprzedaży żywych karpi w okresie Bożego Narodzenia odeszły już największe sieci sklepów w Polsce. Aktywiści z Fundacji Viva oraz Otwartych Klatek chcą teraz wprowadzenia przepisów zakazujących handlu żywymi rybami na targowiskach. Złożyli w ratuszach wielu miast w Polsce stosowne wnioski. 

Do biur Rad Miast wpłynęły apele fundacji „Viva”. Czytamy w nim między innymi:

W imieniu Fundacji Vival apeluję o wprowadzenie zakazu sprzedaży żywych ryb na targowiskach miejskich oraz innych terenach publicznych znajdujących się pod zarządem miasta.
Po wieloletniej kampanii edukacyjnej prowadzonej przez organizacje ochrony zwierząt większość dużych sieci handlowych wycofała ze sprzedaży żywe karpie. Niestety – karpie na targowiskach wciąż sprzedawane są w nieprawidłowy sposób.
Ryby są trzymane bez wody, stłoczone, pakowane żywe do worków foliowych i ranione. Mimo tego ze ustawa o ochronie zwierząt chroni karpie, a Sąd Najwyższy w 2016 roku wydał orzeczenie, które potwierdza, że przetrzymywanie ryb bez wody jest znęcaniem się nad nimi, wciąż powszechna jest sprzedaż żywych karpi znana od czasów PRL-u.

Tymczasem w tym roku cena żywego karpia mocno idzie w górę. 
Rok temu ryba kosztowała ok 12 zł. Teraz już jest 15 złotych a zapowiada się, że w okresie przedświątecznym cena żywej ryby może skoczyć aż do 25 złotych.