Podczas Mistrzostw Polski Torowych w kategorii Masters rozgrywanych w dniach 7-8 czerwiec w Łodzi Piotr Lis na co dzień reprezentujący klub Merx Team Wągrowiec wywalczył jeden złoty i dwa srebrne medale w kategorii M30.

Tytuł Mistrza Polski wywalczył w piątek już podczas sesji porannej, w pierwszej konkurencji 3000 m indywidualnie. Dystans ten pokonał z czasem 3:46:590 i o niespełna 0,3 s pokonał swojego kolegę klubowego Sławomira Spławskiego. Drugi medal podczas tych zawodów zdobył w wyścigu scratch, który jest odzwierciedleniem wyścigu szosowego i zwycięzcą zostaję ten który pierwszy przekroczy linie mety. Po udanej ucieczce w połowie dystansu wraz z Grzegorzem Przybyłkiem z Nowogardu, przegrał bezpośrednią rywalizację o tytuł Mistrza Polski, sięgając tym samym po srebrny medal.

Następnego dnia kolarz z Korytnicy w gminie Raszków, stanął na starcie wyścigu eliminacyjnego (ostatni zawodnik co rundę odpada z rywalizacji). Po dobrej współpracy drużynowej kolarzy Merx Team Wągrowiec Spławskiego i Lisa, ten pierwszy sięgnął po złoty medal a zawodnik z naszego regionu po srebrny. Ostatnią konkurencją w której Lis wystartował był wyścig punktowy, w którym zajął czwarte miejsce Dodatkowo po zakończonej piątkowo-sobotniej wyczerpującej rywalizacji na torze w Łodzi, Lis w niedzielę wystartował w V Klasyku Skalmierzyckim na dystansie 80 km, w którym zajął czwarte miejsce open i drugie w kategorii M30. Był to najlepszy wynik zawodników z naszego regionu.

Lis powiedział po starcie: fajnie było wrócić na tor kolarski po 12 latach przerwy, dlatego tez jestem pozytywnie zaskoczony czasem na 3000 m i wygraną a także dwoma srebrnymi medalami w wyścigu scratch i eliminacyjnym. Mimo iż w tej odmianie kolarstwa startują zawodnicy, którzy się w tym specjalizują, to frekwencja jak na kategorie Masters i poziom był wysoki. Chciałem podziękować sponsorowi ekipy Merx Team, Panu Ryszardowi Kołackiemu, który umożliwił mi start w tych zawodach, a także mojemu byłemu klubowi KTK Kalisz, który przygotował i pożyczył mi specjalny rower, do tej odmiany kolarstwa. Cieszy mnie również wysokie miejsce w Klasyku Skalmierzyckim, bo nie do końca wiedziałem jak zareaguję organizm i nogi po wcześniejszych wyścigach na torze, ale wyszło przyzwoicie.