Po ostatnich dwóch meczach, w których Stal zaprezentowała się naprawdę dobrze, przyszedł czas słabego meczu. BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski przegrała na wyjeździe z Astorią Bydgoszcz 78:95. Ostrowianie stracili zdecydowanie za dużo punktów spod kosza, a ich atuty zostały skutecznie zneutralizowane przez Astorię.

Na początku Stal jeszcze się trzymała, lecz im dłużej trwał mecz, tym większe problemy obserwowaliśmy w grze podopiecznych Łukasza Majewskiego. Można było odnieść wrażenie, że zarówno Jay Threatt, jak i Nikola Jevtović w połowie kwarty byli już lekko zmęczeni – Serb nie trenował ostatnio ze względu na chorobę i miał z Adamem Kempem ciężką przeprawę. W drugiej części premierowej odsłony ostrowskiego giganta zastąpił najnowszy nabytek Stali – Darnell Jackson – Astoria prowadziła wówczas 10:6. Przy stanie 13:6 trener Majewski poprosił o przerwę. Stal miała problemy w ataku (Threatt 0/6 z gry), ale dzięki trzem skutecznym akcjom Daniela Szymkiewicza, pozostawała w grze, a dzięki trójce Filipa Dylewicza wyszła na prowadzenie.

Początek drugiej kwarty to problemy Stali w obronie P&R i dobra egzekucja Łukasza Frąckiewicza – po trójce Michała Chylińskiego, która dała miejscowym prowadzenie różnicą 7 oczek, trener Majewski poprosił o przerwę. Po timeoucie obraz gry nie uległ zmianie (gospodarze męczyli Stal dwójkowymi akcjami) i w połowie kwarty ostrowianie przegrywali 24:38 (Astoria przeprowadziła serię 21:6). Drużyna z Bydgoszczy utrzymała przewagę do końca pierwszej połowy – goście mieli duże problemy w obronie i ataku.

Druga połowa zaczęła się dla Stali równie kiepsko jak pierwsza. Ostrowianie mieli duże problemy w defensywie, a wyraz frustracji dał Jarosław Mokros, który po niespełna czterech minutach gry został usunięty z parkietu. Na ekipę z Ostrowa zadziałało to jak płachta na byka – goście trafili kilka rzutów (seria 7:0) i zbliżyli się do rywali na 9 punktów - ostatecznie jednak, Asta po trzech kwartach utrzymała przewagą powyżej 10 oczek. Gospodarze zdobyli szybkie pięć punktów po błędach Stali na początku decydującej odsłony i trener Majewski po niespełna 40 sekundach gry wykorzystał timeout. Astoria kontrolowała mecz i na trzy minuty przed końcem prowadziła różnicą 15 oczek. Bydgoszczanie powiększyli jeszcze przewagę i zasłużenie wygrali 95:78.



Astoria Bydgoszcz – BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 95:78 (17:18, 36:18, 18:24, 24:18)



Astoria: Chyliński 19 (3x3), Michał Nowakowski 19 (3x3), Kemp 16, Frąckiewicz 12, Walton 9, Zębski 7, Aleksandrowicz 5, Clyburn 4 (11 zb.), Marcin Nowakowski 2, Szyttenholm 2, Krasuski.

Stal: Szymkiewicz 19, Threatt 14, Jevtović 12, Dambrauskas 11, Garbacz 6, Mokros 6, Wiśniewski 5, Dylewicz 3, Jackson 2, Ryżek.

fot. Rafał Jakubowicz