W związku z tym, że poprzedni tekst o piwie spotkał się z dużym zainteresowaniem postanowiłem podzielić się kolejnymi informacjami, które udało mi się odszukać o tym smacznym napoju. Artykuł ten został napisany na podstawie książki „Piwo na zdrowie” jej autorami są dr med. Karl-Heinz Ricken i Heike Van Braak i służy wyłącznie w odnajdywaniu rzeczy najlepszych w otaczającym świecie. Poznaj sekrety zdrowia.

Przyznam się, że książka ta wywarła na mnie spore wrażenie i po jej przeczytaniu zmienił się mój stosunek do tego złocistego napoju, którego jak się okazuje historia sięga najdawniejszych czasów. O piwie wspominają najstarsze zabytki piśmiennictwa wszystkich niemal kultur. Jest o nim napisane w Biblii, w świętych tekstach chińskich Shu-king, hinduskich Zend-Awesta, w korespondencji króla Nabuchodonozora i w kodeksie Hammurabiego. Najstarsze materialne ślady produkcji i przechowywania piwa odkryte zostały podczas wykopalisk prowadzonych w neolitycznej osadzie Curan (obecny Iran). Archeolodzy odnaleźli tam szczątki glinianych pojemników, tak zwanych naczyń zasobowych, datowane na 6500 lat przed naszą erą.
Nie ukrywam, że jako sportowca najbardziej zainteresował mnie wątek sportowy poruszony w jednym z rozdziałów. Oto jakie ciekawostki odnalazłem!

W związku z tym, że podstawowym składnikiem piwa jest woda, dlatego napój ten doskonale nadaje się do uzupełniania płynów po długotrwałych wysiłkach. Amerykański kardiolog (niestety nazwiska nie wymieniono), specjalizujący się w medycynie sportowej stwierdził, że po wysiłku związanym z biegami długodystansowymi właśnie piwo w idealny wręcz sposób uzupełnia płyny ustrojowe oraz utracone zasoby energetyczne-przede wszystkim dlatego, że zawiera istotne dla organizmu związki mineralne i pierwiastki śladowe. Francuski naukowiec prof. Gulpin już przed wielu laty stwierdził, że konsumpcja piwa wpływa korzystnie na wydolność płuc. Z kolei dwaj włoscy lekarze dr Antonelli i dr Romano na podstawie prowadzonych badań (…bardzo chciałbym ich poznać i poddać się badaniom :-)) doszli do wniosku, że litr piwa dziennie poprawia zarówno ogólną wydolność organizmu, jak i zdolność koncentracji oraz szybkość reakcji, wzmacniając przy okazji mięśnie (…??? tym mnie rozłożyli na łopatki :-0 ) Na podstawie powyższych można śmiało stwierdzić, że piwo usprawnia cały organizm! Ustalono również, że piwo bezalkoholowe ma dokładnie takie samo ciśnienie osmotyczne jak ludzka krew. W praktyce oznacza to, że wszystkie jego przyswajalne składniki przedostają się do krwi niemal bezpośrednio, nie powodując dla organizmu żadnych dodatkowych obciążeń. Dlatego piwo może śmiało mierzyć się ze wszelkimi, modnymi ostatnio, napojami izotonicznymi. Jest to napój idealny dla sportowców, a przy tym całkowicie naturalny, czego o „izotonikach” nie można powiedzieć-wystarczy spojrzeć na zestawienie składników zamieszczonych na etykiecie. Już w czerwcu 1997 roku, podczas forum dyskusyjnego „Piwo i zdrowie” eksperci zalecali wszystkim sportowcom wypijanie półlitrowego kufla piwa przed snem! 

Moim zdaniem, z piwem jest tak jak ze wszystkim, należy zachować umiar, tym bardziej, że zawiera ono alkohol, którego nadmiar na pewno sportowcom nie służy.

autor: TrenujZdrowie Jacek Baura - www.trenujzdrowie.pl