Krzysztof Komeda był jednym z najzdolniejszych mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego, zginął przedwcześnie na skutek wypadku.

Krzysztof Komeda Trzciński urodził się 27 kwietnia 1931 w Poznaniu zmarł 23 kwietnia 1969 w Warszawie.
Był polskim kompozytorem i pianistą jazzowym, twórcą znanych na całym świecie standardów jazzowych i muzyki filmowej. Pionier jazzu nowoczesnego w Polsce. Najczęściej występował z własnym sekstetem (założonym w 1956). Napisał muzykę do 65 filmów. Pierwszym filmem zilustrowanym muzycznie przez Komedę była etiuda filmowa Romana Polańskiego- Dwaj ludzie z szafą (1958), ostatnim zaś również film tego reżysera – Dziecko Rosemary (USA, 1968), ze słynną „Kołysanką” jako motywem przewodnim. Z wykształcenia był lekarzem laryngologiem. 

Jako muzyk jazzowy wywarł istotny wpływ na ukształtowanie się oryginalnego stylu, określanego jako polska szkoła jazzu, który już po tragicznej śmierci artysty miał wpływ na rozwój międzynarodowej sceny jazzowej, zwłaszcza awangardy lat 70. XX wieku skupionej wokół wydawnictwa ECM.

Historia śmierci artysty została opisana na fanpage: Krótka historia jednego zdjęcia. 

1968, Beverly Hills, Marek Hłasko i Krzysztof Komeda w trakcie biesiadnej integracji. Komeda, po sukcesie filmu Romana Polańskiego „Dziecko Rosemary”, do którego napisał muzykę, może marzyć o światowej karierze. Hłasko przeciwnie, męczy się na emigracji i nie pisze już tak dobrze jak w kraju, do tego alkohol wyraźnie niszczy jego zdrowie i urodę. W trakcie jednej z takich pijackich imprez w domu Komedy, gospodarz z pisarzem wyjdą na spacer. Komeda ma nie do końca stabilny chód - jedna z jego nóg jest krótsza (efekt przebytej w dzieciństwie choroby polio), swoje dołoży wypity alkohol. Efekt głupiego szturchnięcia będzie tragiczny - muzyk spadnie z kilkumetrowej skarpy, doznając poważnego urazu głowy. Próbując ratować przyjaciela, Hłasko weźmie go na plecy i wspinając się pod górę, dodatkowo przewróci się na niego. „Jeśli Krzysio umrze to ja też” – stwierdzi załamany później, przy szpitalnym łóżku pogrążonego w śpiączce kompozytora. Kilka tygodni po śmierci Komedy (już w warszawskim szpitalu), w równie tajemniczych okolicznościach, w niemieckim Wiesbaden, zakończy się życie Marka Hłaski.

Historia śmierci artysty z Ostrowa oparta jest na zeznaniach Zofii Komedy- żony Krzysztofa.

Krzysztof Komeda spoczywa na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.